Za wysokie szpilki

Chodzenie w szpilkach nie jest zbyt zdrowe dla stóp, czego wielokrotnie dowodzili specjaliści od medycyny. Zresztą, panie pewnie wiedzą na ten temat więcej. Znają się przecież na tym doskonale. Przeszukując Internet, nie natknąłem się jednak na artykuły, które traktowałyby o wysokich obcasach i tenisie. Nie dziwi to specjalnie – na pozór, trudno o związek, no może poza Players’ Party.

Posypię głowę popiołem i przyznam bez bicia: nie zadałem sobie trudu, by dotrzeć do statystyk i dowiedzieć się, ilu paniom szpilki zaszkodziły. Skoncentrowałem się na jednym przykładzie. Potwierdzonym i świeżym, bo nawet z pierwszej rundy Rolanda Garrosa.

Pewnej kanadyjskiej tenisistce na zdrowie nie wyszły może nie tyle same szpilki, co kariera modelki. Mowa o Eugenie Bouchard. Momentami trudno nie odnieść wrażenia, że zajmuje się wszystkim, tylko nie tenisem. Właściwie to do takich wniosków skłaniają jej wyniki. Poza pierwszym i dotychczas najważniejszym turniejem sezonu, Australian Open, Bouchard grała znacznie poniżej oczekiwań. Od stycznia wygrała trzy (!) mecze.

Gwoli ścisłości, problemy nowej gwiazdy kobiecego tenisa zaczęły się już pod koniec ubiegłego roku. Zrzucano to jednak na karb długiego, wyczerpującego, a przecież tak udanego sezonu w wykonaniu „Genie”. Kiedy w grudniu podpisała kontrakt z agencją WME-IMG, wreszcie mogła realizować się jako modelka. Znamienne, że mówiła wtedy o „realizacji celów biznesowych”czy „zwiększeniu wartości jej marki”. Ani słowa o tenisie.

Bouchard do światowej czołówki weszła z przytupem. Półfinał Australian Open, półfinał Rolanda Garrosa i w końcu finał Wimbledonu. Sezon marzeń. Szybko, bo już po kilku miesiącach zaczęto ją porównywać do Marii Szarapowej, naczelnej businesswoman tenisowego światka. A „Genie” poszła w jej ślady. Równie chętnie co na korcie, pokazywała się poza nim – w różnych okolicznościach, na pokazach, imprezach.

Kort pokazał jednak, że nie każdy może łączyć grę z biznesem z takim powodzeniem jak Rosjanka, nawet jeśli zajmuje się pierwsze miejsce na liście 50 najbardziej perspektywicznych sportowców z marketingowego punktu widzenia (więcej w tekście: Eugenie Bouchard w cenie). Nawet jeśli w tym samym rankingu wyprzedza się piłkarskie gwiazdy pokroju Cristiano Ronaldo i Leo Messiego. Coś musi ucierpieć, a jak nie trudno przewidzieć, kiedy myśli są gdzie indziej, kiedy brakuje koncentracji, boleje na tym tenis.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>