Archiwa tagu: Niepodległość



Tenisowa niepodległość Kosowa

osuch28 marca roku Pańskiego 2015 w Lozannie, wielka tenisowa rodzina przyłączyła do swojego grona nowego członka. Kosowski Związek Tenisowy 50 głosami „za” i 19 „przeciw” wszedł w poczet Europejskiej Federacji Tenisowej (czyt. Tennis Europe) i już od roku 2016 kosowscy tenisiści będą mogli pełnoprawnie rywalizować na europejskich kortach. Z tej decyzji jednak nie wszyscy byli zadowoleni. Nie wszyscy, czyli Serbowie.

„WSTYD! I tenisiści uznali Kosowo!”, „Serbia przegrała jeszcze jedną bitwę: Kosowo w Tennis Europe”, „Nie pomoże nawet imię Novaka Dżokovicia: Kosowo zostało członkiem Europejskiej Federacji Tenisowej!” – takimi nagłówkami grzmiały serbskie portale. Mógłbym w tym miejscu postawić pytanie „dlaczego?”, jednak dla większości z nas mogłoby to być pytanie retoryczne. Wejdę na historyczną ścieżkę tego narodu, ale nie będę nią dalej kroczył, bo to blog o innej tematyce. Serbia nigdy nie uznawała i nie uznaje Kosowa za odrębne państwo.

Kosowo świętuje, bo ma co. Nawet pani prezydent tego kraju Atofete Jahjaga nie omieszkała pogratulować na fejsie Kosowskiemu Związkowi Tenisowemu. Radość jest właściwie podwójna, bo już ubiegano się o przyłączenie Kosowa do Międzynarodowej Federacji Tenisowej. Dwa lata temu w marcu ich wniosek o członkostwo został jednak oddalony po interwencji Serbów. Kosowscy delegaci, którzy wyruszyli do Tallina na coroczne posiedzenie Europejskiej Federacji Tenisowej nie zostali nawet dopuszczeni do głosu.

Co ciekawe, rok później Kosowo dopięło swego i za sprawą maleńkiego błędu, który to dla Serbów był wręcz błędem kardynalnym, stało się na chwilę członkiem ITF-u. Wszystko za sprawą wpadki, która miała miejsce na oficjalnej stronie World Tennis Day, przy okazji Światowego Dnia Tenisa. Na liście krajów, które są członkami Międzynarodowej Federacji i wspierają ten dzień, pojawiła się omyłkowo flaga Kosowa. Na reakcję długo nie trzeba było czekać. Po dynamicznej interwencji prezesa Serbskiego Związku Tenisowego błąd skorygowano.

W tych dniach dał o sobie znać również Kosowski Związek Tenisowy, który to listem od Jacquesa Dupre (prezydenta Tennis Europe) dostał zielone światło i szansę na stanie się członkiem tej organizacji. Rok później, jak widać, w pełni tę okazję wykorzystał.
Krok po kroku Kosowo jak politycznie, tak sportowo brnie ku niepodległości. Oprócz tenisowego sukcesu, w grudniu ubiegłego roku stało się pełnoprawnym członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, co oznacza, że reprezentacja tego kraju zadebiutuje już na najbliższych Igrzyskach. Ciekawe ile czasu upłynie, zanim usłyszymy o odnoszącym sukcesy kosowskim tenisiście.