Deszcz 04 tk

Kto pyta, ten błądzi

Zacznę od cytatu. Proszę przeczytać uważnie: „Na wczorajszym Walnym Zgromadzeniu Delegatów PZT poprosiłam członków zarządu, żeby każdy w kilku zdaniach opowiedział, co zrobił w tym roku. Niestety nie uzyskałam żadnej odpowiedzi; poza jedną (…) – jeden z członków zarządu honorowo odpowiedział, że nie zrobił nic, sensownie zresztą argumentując, dlaczego. A na koniec, mimo bardzo długiej dyskusji o konieczności profesjonalizacji zarządu, usłyszeliśmy od kolejnego z jego członków, że to działacze są kluczowi dla rozwoju sportu”.

Też tam byłem, też to słyszałem. Autorką cytowanego wpisu na Facebooku jest Magdalena Rejniak-Romer. Dla mnie Magda, bo znamy się chyba ze 20 lat. Dla większości delegatów to ta, która rok temu chciała zostać prezesem, ale słusznie się jej nie udało.

Przez większą część zjazdu dyskutowano o tym, czy w ogóle – a jeśli tak, to jaki – miało sens założenie spółki Tenis Polski. Jej prezes wszystko widzi i przedstawia w różowych barwach. Jedynym błędem, jego zdaniem, ale nie do przewidzenia, był wybór Piotra Gadomskiego na twarz kanału tenispolski.tv. Poza tym jest, a jeśli jeszcze nie jest, to na pewno będzie wspaniale.

Pytania o ważne konkrety nie doczekały się odpowiedzi. Nadal nie wiemy, jakie cele biznesowe ma osiągnąć spółka; wiemy tylko, że musimy na nie poczekać ze trzy lata. Ten termin jakoś dziwnie zbiega się z końcem kadencji obecnych władz związku…

Prezes PZT, dość oszczędny w słowach przez całe obrady, podsumował je stwierdzeniem, że pewna grupa ludzi zwęszyła w związku pieniądze i koniecznie chce się do nich dorwać. Magdzie Rejniak-Romer nie jest potrzebny adwokat ani rzecznik, sama sobie nieźle radzi z wystąpieniami publicznymi, ale przyzwoitość wymaga, aby zwrócić uwagę na absurdalność tego zarzutu.

W 2014 roku, tak wynika ze sprawozdania finansowego (m.in. w celu jego przyjęcia ponownie spotkali się delegaci; nawiasem mówiąc, wielu z nich średnio ten związek obchodzi, bo dopiero za drugim razem, a i tak z trudem, udało się zebrać quorum), PZT zarobił nieco ponad 20 tysięcy złotych. To na co robić ten skok? Czym tu się dzielić?

Magda ma hopla. I na zjazdach, i na portalach społecznościowych, i nawet w rozmowach prywatnych opowiada, jak wielka szansa – dzięki programom ministerialnym – stoi przed tenisem. Wystarczy napisać dobry program i wyciągnąć rękę po kasę z Senatorskiej. Ale trzeba umieć to zrobić. W budżecie państwa jest 13 milionów złotych na rozwój sportu powszechnego. Inne związki i organizacje sportowe czerpią z tej puli garściami, tylko nie PZT. To znaczy PZT próbował, lecz jego wniosek został przez ministerstwo odrzucony. Czyli co – tak wybitni działacze nie potrafią przygotować dokumentu, z napisaniem którego inni radzą sobie bez trudu?

Ma pan rację, szanowny panie prezesie, że działacze są niezbędni. Ale z działaczami jest tak samo jak ze sportowcami – na dole piramidy potrzeba ich wielu, żeby sport w ogóle mógł funkcjonować. Im wyżej będziemy się wspinali, tym mniej spotkamy ludzi uprawiających sport dla czystej przyjemności, a na samym szczycie zastaniemy tylko zawodową elitę – mistrzów olimpijskich, rekordzistów świata. Im działacze społeczni już nie są do niczego potrzebni; im potrzebni są zawodowi menedżerowie, którzy potrafią sprawnie zarządzać strukturą organizacyjną, tworzyć i sprzedawać sponsorom produkty, jakimi dysponuje dana dyscyplina.

To oczywiste, że nie można wymagać od spółki, aby po czterech miesiącach przyprowadziła za rączkę sponsora, który obsypie związek złotem, skoro nie udało się to czterem ostatnim prezesom PZT. Można jednak pytać, czy pieniędzy włożonych w tę spółkę nie można było wydać z większym pożytkiem. Można pytać, dlaczego nadal tak mało pieniędzy PZT ma do wydania. Można pytać, czy przez ostatni rok naprawdę zrobiono wszystko, aby tych pieniędzy było więcej.

To nie ja o to pytam – jestem dziennikarzem, nie delegatem. Wczoraj jednak byłem świadkiem, że ci, którzy mieli prawo zadawać takie pytania, nie na wszystkie dostali odpowiedź. A na odchodnym jeszcze usłyszeli, że tylko o kasę im chodzi…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>